Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2014

Sezon na szparagi...

 

Szparagi pod beszamelową pierzynką 

z chrupiącą szałwią i szynką


Jako, że nastał sezon na szparagi, postanowiłam i ja z nich coś upichcić.

Szparagi w Starożytności uznawane były za afrodyzjak, miały rozbudzać pożądanie.  W XVI wieku szejk Omar Ibn Muhammed Al Nefzawi w dziele Aromatyczny ogród pisał o szparagach: Smażone z żółtkami w tłustym mleku wielbłądzim i miodzie powodują, iż męski członek jest w pogotowiu dzień i noc :)
Przypisywano im również właściwości lecznicze, miały leczyć kaszel, stosowano je także na problemy z wątrobą i nerkami.

Szparagi mają duże walory smakowe i są lekkostrawne, o dziwo zielone i białe szparagi to to samo, jednak tym  drugim ograniczono dostęp do światła, stąd nie wytworzyły zielonego koloru. Mają dużo wit. C i kwas foliowy, stąd doskonałe są dla kobiet w ciąży.

Składniki 

(porcja dla 3 osób)

- 9 zielonych szparagów
- 9 białych szparagów
- 3 grube plastry szynki (może być też boczek)
- 2 cebule
- pęczek szczypioru (tego z cebuli dymki, grubego)
- ser (może być mozzarella - moja okazała się przeterminowana i musiałam się ratować zwykłym żółtym serem, może też być cheddar)
- kilka listków świeżej szałwii
- sól i łyżka cukru

Sos beszamelowy 

(od razu zaznaczam, że nie jest to taki typowy sos, ale ździebko zmodyfikowany)

- pół kostki masła
-2 kopiaste łyżki mąki (ja dodałam pszennej typ: 750, czyli bardzie razowa)
- szklanka mleka (jeśli sos za gęsty to dodać jeszcze)
- czosnek - ile kto lubi ja dodałam kilka ząbków
- przyprawy: sól, pieprz, pieprz cayenne, tymianek, lubczyk, gorczyca, gałka muszkatołowa, curcumma 

Przepis:

Szparagi, obieramy ze skórki, następnie odłamujemy zdrewniałe końcówki (najlepiej próbować od samego końca, w odpowiednim miejscu samo się złamie - dla mnie to lepszy sposób niż odcinanie, bo wówczas robimy to na oko i można stracić dobrą część)


Następnie szparagi, związane wrzucamy do osolonego i posłodzonego jedną łyżką cukru wrzątku i gotujemy ok 5-8 min. najlepiej sprawdzić widelcem, czy gładko wchodzi w szparaga.

W międzyczasie robimy sos, w rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę, następnie mleko, czosnek i przyprawy

Plastry szynki kroimy wzdłuż na wąskie paski, i przysmażamy na patelni:



Ugotowane szparagi odsączamy z wody i gdy już wystygną każdy po kolei owijamy jednym źdźbłem szczypioru. Następnie naprzemiennie kolorami układamy w naczyniu żaroodpornym. Pomiędzy układamy usmażone paski szynki, następnie posypujemy pokrojoną w talarki cebulką.



Polewamy wszystko sosem beszamelowym



Na tym układamy pokrojone w paski kawałki sera i listki szałwii.


Tak przygotowane danie wsadzamy do nagrzanego do 180 st.C piekarnika na termoobieg i pieczemy 25-30, aż ser się zarumieni.


SMACZNEGO!

 

czwartek, 27 lutego 2014

Pierogi ze szpinakiem, ziemniakami i serem kozim

Od dawna za mną chodziły pierogi, a że ruskich moje dziecię nie może ze względu na twaróg, to zrobiłam kombinację szpinakowo-ziemniaczaną.

Pierogi ze szpinakiem, ziemniakami i serem kozim







Składniki na ciasto:

- 2 szklaneczki mąki,
- letnia woda filtrowana, albo źródlana - tyle, aby ugnieść ciasto - miękkie i sprężyste, nie klejące się
- szczypta soli,

Składniki na farsz:


- opakowanie szpinaku
- 4 kartofle
- 1 cebula (ja dodałam czerwoną)
- 1 opakowanie serka koziego (taki do smarowania, o konsystencji mielonego twarogu)
- czosnek suszony, sól -wg smaku


Przepis:

Ziemniaki gotujemy, cebulkę pokrojoną w kosteczkę podsmażamy na patelni, na drugiej podsmażamy szpinak - tak, aby cała woda z niego wyparowała. Następnie do szpinaku dodajemy cebulkę i suszony czosnek (dla tych co mogą oczywiście lepszy będzie świeży)
Gdy wszystko przestygnie ziemniaki rozgniatamy widelcem, mieszając z masą szpinakową, na koniec dodajemy opakowanie serka koziego, solimy i pieprzymy do smaku.


Następnie zagniatamy ciasto - tak długo, aż będzie sprężyste, ciągnące się i nie klejące się, ale miękkie.
Rozwałkujemy dość cienko i np: szklaneczką wycinamy kółeczka.

.

Środek kółka lekko naciągamy na boki i nakładamy sporą łyżeczkę farszu na środek, kółko składamy w pół i sklejamy boki.


Posypujemy blat mąką i na nią układamy pierogi (aby nie przykleiły się do podłoża). 





Następnie wrzucamy na osolony wrzątek, czekamy aż wypłyną i jeszcze gotujemy 2 minuty. Wyciągamy i układamy na talerzyku, każdy osobno. Po chwili gdy wierzchnia strona jest sucha przekładamy pierogi na drugą stronę, aby i ta wyschła (wówczas można je układać na sobie i nie będą się kleiły).


Dla nie alergików, można podawać ze śmietaną, masłem, jogurtem, alergicy mogą skropić oliwą, albo maczać w jogurcie kozim.


Smacznego!



poniedziałek, 17 lutego 2014

Pieróg po turecku - czyli zmodyfikowane Gozleme (bezmleczny)

Ciągle szukam nowych inspiracji, żeby wykarmić małego szkraba uczulonego na beta-laktoglobulinę (czyli wszystko co od krowy) i dziś wpadłam na przepis: Gozleme

Pieróg po turecku - czyli zmodyfikowane Gozleme



Składniki na ciasto:

- 300 g mąki pszennej
- 90 ml ciepłej wody
- szczypta soli, pół łyżeczki cukru
- 10 g świeżych drożdży
- 1 łyżka oliwy

Składniki na farsz:

- Jogurt kozi
- opakowanie szpinaku (może być w liściach, może być mielony, może też być świeży w sezonie)
- 5 listków mięty (opcjonalnie, lub liście świeżego lubczyku)
- 1 cebula
- kilka plasterków szynki dębowej
- 2 ząbki czosnku (ja użyłam suszonego, żeby nie była aż tak intensywny i ostry)
- pieprz, sól
- starty ser kozi (w opcji z mlekiem, może być parmezan, feta itp)

Przepis:

Zaczęłam od zrobienia zaczynu na ciasto, do drożdży dodałam, łyżkę mąki, kilka łyżek ciepłej wody i cukier i odstawiłam do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.


Następnie zrobiłam farsz: rozmroziłam szpinak, dusząc go dodałam sól, pieprz, lubczyk i suszony czosnek.Na osobnej patelni najpierw podsmażyłam cebulkę, wrzuciłam do szpinaku, a następnie szynkę, którą również dodałam do pozostałych składników. Na koniec dodałam kozi jogurt. Poddusiłam parę minut i odstawiłam do wystygnięcia.

Gdy zaczyn urósł dodałam go do mąki, wody i oliwy i wyrabiałam ciasto. Ma być miękkie, sprężyste i nie kleić się do rąk. Przełożyłam do wysmarowanej oliwą miski, przykryłam ściereczką i na 1-1,5h odstawiłam do wyrośnięcia. Ciasto powinno dwukrotnie zwiększyć swoją objętość.


Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobiłam, podzieliłam na 6 równych części. I każdą z osobna rozwałkowałam w owal. Na połowę nałożyłam farsz, zgięłam i ukształtowałam w pieroga


Następnie, smażyłam każdą ze stron na wysmarowanej oliwą (lub olejem rzepakowym) patelni do zarumienienia. Można też upiec w piekarniku 210st. na ok 10 min (aż będą rumiane).

Posypać serem tartym (kozim, parmezanem itp.) jako dip może być jogurt czosnkowy, śmietankowy, ja dodałam serka koziego.



Smacznego:)



piątek, 1 listopada 2013

Zapiekane risotto z turkami i boczkiem

Zapiekane risotto z turkami i boczkiem


Zapiekanki mają to do siebie, że można do nich wrzucić wszystko i w zamian...:) Jeśli ktoś więc nie ma grzybów turków, mogą to być każde inne grzyby np: opieńki, gąski, boczniaka, rydze.. choć nie, rydze są tak pyszne, że szkoda psuć ich smak dodatkowymi aromatami:) Można podawać samą, a można np: na wierzch położyć smażone w oliwie z kapka soku z cytryny steki ze świeżego tuńczyka:)
Składnik:

- turki lub inne grzyby, cała duża patelnia:)
- boczek wędzony, dojrzewający, lub inna wędlina wędzona na surowo:) ok. 30dkg czyli 8-10 plasterków
- duża cebula, albo dwie małe
- 1 szklanka ryżu
- szklanka startego parmezanu, pecorino czy innego sera 
- przyprawy: sól, pieprz cayenne, czosnek, pietruszka, lubczyk

Przepis:

* na patelnię wrzucamy oczyszczone grzyby i dusimy, solimy wg smaku, dodajemy pieprzu i tyle czosnku ile lubimy, posypujemy lubczykiem i nadal dusimy


* na drugiej patelni przysmażamy boczek, czy też inną dojrzewającą wędlinkę, dodajemy do niej skrojoną w kostkę cebulkę:


* wrzucamy wszystko na jedną patelnię i dodajemy 1 szklankę wody i wsypujemy ryż. Przykrywamy, co jakiś czas mieszając, gdy ryż wchłonie całą wodę, ponownie dolewamy, tak po 1/3 - 1/2 szklanki,


* na koniec wsypujemy szklankę sera, mieszamy i przekładamy do żaroodpornego naczynia, masa musi być wilgotna i lepka. 



* pieczemy w piekarniku 30 min na 180 stopni

* Na wierzch ułożyłam smażone steki ze świeżego tuńczyka i posypałam świeżą natką pietruszki.



SMACZNEGO!


piątek, 16 sierpnia 2013

Chlebek "Zawijaniec cebulowy z serem" na drożdżach

Tak, tak, nadal trwa sezon na chlebowe wypieki, tym razem inspirację zaczerpnęłam przede wszystkim ze strony: http://mojepasjekrakow.blogspot.com/2012/11/odrywany-chlebek-serowo-cebulowy.html?showComment=1376477473675#c3873828308607135005

Troszkę go zmodyfikowałam, bowiem jak zwykle czegoś nie miałam, ciasto chlebkowe jak to wyraził się Sosersky wychodzi trochę kruche, jak czasami krokieciki w restauracjach. Kto więc lubi tego typu ciasto będzie zachwycony:)

Ułożyłam go też troszkę inaczej do pieczenia, gdyż oczywiście nadal nie mam keksówki, schowała się gdzieś głęboko, albo wyszła kiedyś do gości i nie wróciła...?

W każdym razie dziś przedstawiam:

Chlebek "Zawijaniec cebulowy z serem"




Składniki na ciasto:

- 3 szklanki mąki pszennej - ja użyłam typu 550
- 1 opakowanie suchych drożdży (7g)
- 4 łyżki roztopionego masła
- 250 ml letniego mleka
- 2 jajka
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki cukru (do drożdży)

Składniki na farsz:

- ok. 100 g roztopionego masła (do posmarowania ciasta)
- kilka ząbków czosnku
- 1 duża cebula
- 20 dkg sera żółtego np: morski, albo cheddar
- 1 mozzarella
- zioła: świeża pietruszka, lubczyk, zioła prowansalskie
- suszone chilli, lub ostra papryczka 

Przepis:

Najpierw drożdże rozpuszczam w dwóch łyżeczkach mleka, z dodatkiem cukru i zostawiam w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok 15 minut.

W międzyczasie kroję na drobną kosteczkę cebulkę i podsmażam, trę ser na grubych okach tarki, roztapiam w garnuszku masełko i zostawiam je na wyłączonej, ale gorącej płycie.  Wyciskam czosnek (my lubimy dużo, więc prawie cała główka poszła), część wrzucam do miseczki z serem, część do cebulki, żeby się podsmażył. 



Mam przygotowaną podstawę farszu, teraz zabieram się za ciasto. 

Do miski wsypuję mąkę, dodaję zaczyn drożdżowy, mieszam, następnie dodaję sól, jajka i mleko i wszystko dokładnie łączę ze sobą i zaczynam wyrabiać ciasto powoli dodając roztopione masło. 

Ciasto musi być miękkie i elastyczne, nie klejące się.


Tak rozrobione ciasto przekładam do posypanej mąką miski, przykrywam ścierką i odkładam do wyrośnięcia na ok 1 h - powinno podwoić swoją objętość, w zależności od temperatury, albo skracamy trochę ten czas, albo wydłużamy



Po mniej więcej godzinie odrywam kawałki ciasta i rozwałkowuję, następnie tnę ostrym nożem pasy, suto smaruję roztopionym masełkiem i doprawiam ziołami i farszem.



Następnie roluję paski w takie roladki, jak na zdjęciu, rozwałkowuję jeden placek i układam na spodzie naczynia, smaruję go również obficie masełkiem roztopionym.





Teraz układam roladki na spodzie, a z pozostałego ciasta formuję kulki i wpycham w luki miedzy roladkami.

I jeszcze raz wszystko smaruję masełkiem.


Tak uformowany chlebek zostawiam na 20-25 minut, aby ciasto jeszcze podrosło i potem wkładam do naparowanego i nagrzanego do 180ºC piekarnika na ok 30-35 minut. 

A potem wyciągnęłam coś takiego:



Smacznego:)


czwartek, 25 lipca 2013

Pikantne placuszki z cukinii i wersja łagodniejsza

Ostatnio zostałam obdarowana całkiem pokaźną ilością cukinii z domowego ogródka, no i zaczęło się tarcie, tarcie, tarcie....

Pikantne placuszki z cukinii i wersja łagodniejsza


Składniki:

- jedna średniej wielkości cukinia
- 2 ziemniaczki (wielkości mniej więcej jajka)
- 2 jajka
- ok szklanki mąki
- ser ostry cheddar (jeśli łagodny to dodatkowo papryczki piripiri-chilli)
- w wersji łagodnej zamiast cebuli i cheddara podamy kilka plasterków kindziuka z czosnkiem pokrojonego w kosteczkę.
- sól i pieprz do smaku

Przepis:

Na tarce z grubymi okami trzemy cukinię i ziemniaczki:















Dodajemy mąkę i jajka i sól:



I wszystko ładnie mieszamy:


Jako, że ja robię jednocześnie dwie wersje, to oddzielam połowę farszu do drugiej miski i działam dwutorowo. Do jednej dodaję startą dużą cebulę i pół szklanki startego cheddara z chilli. Cebula dodaje dodatkowej wilgoci, dlatego też trzeba ponownie dodać ze 2-3 łyżki mąki.





Do drugiej miski dodaję kilka plasterków kiełbasy kindziuk z czosnkiem, ale może też być szynka, łosoś, krakowska.

 
Wszystko dokładnie mieszam. A do miski z cheddarem dodaję świeżo zmielonego pieprzu. Tak przygotowane ciasta nakładam łyżką na dwie osobne patelnie i smażę na oleju rzepakowym



Usmażone placki wykładam na papier, aby ociekły z tłuszczu, a następnie przekładam do folii aluminiowej żeby trzymała ciepło - to wersja dla spóźnialskich....:)(


Smacznego :-)