Postanowiłam wzbogacić bloga o przepisy kulinarne, bo kuchnia i gotowanie stanowi bardzo istotny element mojego życia:) Lubię, chcę i eksperymentuję w kuchni:) Dlatego od dziś zaczynam przedstawiać moje ulubione potrawy:)

Prosta, nie wymagająca wielu składników, ale jakże esencjonalna potrawa:)
Składniki:











Sposób przyrządzenia:
Przygotowujemy dwie patelnie, do obu wlewamy dwie-trzy łyżki stołowe oliwy.
Wołowinę kroimi, możliwie, na jak najcieńsze plasterki, wzdłuż włókien i wrzucamy na większą patelnię, dusimy przez ok pół godziny (uprzednio soląc i dodając pieprzu) na średnim ogniu we własnym sosie (gdy sos się wygotuje można dolać trochę wody).
Do drugiej patelni wrzucamy boczniaka, solimy i również dusimy.
Gdy mięso jest już miękkie dodajemy zioła prowansalskie, czubrycę, gałkę muszkatołową, gdy mamy zioła suszone możemy dodać je już teraz, jeśli mamy to szczęście i w ogródku rosną nam świeże zioła, dodamy je po połączeniu wołowiny z boczniakiem.
Boczniak traci sporo na objętości podczas duszenia, trochę ciemnieje, gdy jest już gotowy dodajemy trochę kurkumy, aby go ładnie zabarwić. Gdy chwyci kolor przerzucamy wszystko do patelni z wołowiną, a w międzyczasie nastawiamy wodę na makaron.
Zawartość patelni dokładnie mieszamy, następnie dodajemy dosłownie dwie łyżki stołowe serka śmietankowego naturalnego (ja używam Twój Smak) i niecały kubeczek jogurtu naturalnego, dodajemy świeżych ziół.
Makaron po ugotowaniu można dorzucić do naszej potrawy, można też podać w osobnej misce. Jak kto woli:) Et voila:))

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz